środa, 31 maja 2017

Rogaliki drożdżowe z dżemem agrestowym.


     Witajcie Kochani! Dziś zapraszam Was na pyszne, mięciutkie, puszyste rogaliki drożdżowe nadzianie dżemem agrestowym. Rogale są pyszne, a dżem agrestowy przełamuje słodycz bułeczek nadając im wyjątkowego smaku. Jeśli nie macie dżemu agrestowego możecie go zastąpić długo smażonym dżemem wiśniowym (przepis znajdziecie tutaj), niemniej jednak, w związku ze zbliżającym się sezonem na agrest, namawiam do przygotowania dżemu właśnie z tych nieco zapomnianych owoców (przepis wkrótce).


Rogaliki drożdżowe z dżemem agrestowym:
400 g mąki pszennej tortowej (dobrej jakości)
1/4 szklanki letniego mleka
1 łyżeczka cukru
20 g świeżych drożdży
1/3 szklanki letniej śmietanki 30%
5 żółtek (lub 2 duże jajka)
4 łyżki domowego cukru waniliowego lub cukru
125 g roztopionego, letniego masła
1 słoiczek dżemu agrestowego
1 jajko do posmarowania rogalików

     Mąkę przesiewamy do misy. Drożdże rozcieramy z cukrem i mlekiem, w mące robimy wgłębienie i wlewamy weń rozczyn. Misę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 10 minut, po tym czasie drożdże powinny podwoić swoją objętość. Żółtka mieszamy z letnią śmietanką i dodajemy do miski z mąką, dosypujemy cukier i zagniatamy gładkie, elastyczne ciasto (około 8 minut). Po tym czasie dodajemy roztopione masło i zagniatamy, aż masło całkowicie się wchłonie i ciasto przestanie lśnić (kolejne 8 minut). Po tym czasie wierzch ciasta oprószamy mąką, miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 60-90 minut, aż ciasto co najmniej podwoi swoją objętość.
     Wyrośnięte ciasto dzielimy na 4 części. Każdą część formujemy w kulę i wałkujemy na cienki placek. Placek tniemy na 8 równych trójkątów (jak pizzę). Na brzeg trójkąta wykładamy łyżeczkę dżemu i zwijamy tworząc rogalika. Tak powstałe bułeczki układamy na blasze i zostawiamy na około 20 minut do wyrośnięcia. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180°C. Wyrośnięte rogale smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy około 15 minut do zarumienienia. Po upieczeniu oprószamy cukrem pudrem. Gotowe!




poniedziałek, 29 maja 2017

Makowiec japoński.


     Witajcie Kochani! Dziś zapraszam na soczysty makowiec japoński. Jest to ciasto makowe, pieczone bez spodu, przypominające masę makową, wzbogacone dodatkiem jabłek, które nadają mu wyjątkowej soczystości. Polewa czekoladowa dopełnia smaku, tworząc harmonijną całość. 


Składniki na makowiec japoński: forma 28x40 cm
400 g suchego, mielonego maku
szklanka gorącego mleka
9 jajek
450 g cukru pudru
220 g masła w temperaturze pokojowej
700 g obranych i startych na grubych oczkach jabłek
9 łyżek kaszy manny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2-2,5 szklanki bakalii (orzechy, rodzynki, żurawina, pokruszone płatki migdałów, pokrojone figi, morele itp.)

     Mak wsypujemy do garnka, zalewamy gorącym mlekiem, podgrzewamy ciągle mieszając, aż mak się sparzy, a mleko odparuje. Następnie dodajemy bakalie, mieszamy, studzimy.
     Masło ucieramy z cukrem pudrem, następnie dodajemy po 1 żółtku, cały czas miksując. Do puszystej masy dodajemy zimny mak, jabłka i kaszę manną wymieszaną z proszkiem do pieczenia, dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy ubite na sztywną pianę białka i delikatnie mieszamy do połączenia. Tak przygotowane ciasto przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia formę i pieczemy w nagrzanym do temperatury 180°C piekarniku około 55-60 minut.

POLEWA CZEKOLADOWA:
150 g gorzkiej czekolady
50-60 ml śmietanki 30%

     Połamaną w kostki czekoladę zalewamy śmietanką i podgrzewamy do rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej lub mikrofalówce, dekorujemy zimne ciasto. Gotowe







środa, 3 maja 2017

Wykwintna drożdżówka z serem i żurawiną.


     Witajcie Kochani! Dziś mam dla Was przepis na pyszne, bardzo mięciutkie ciasto drożdżowe z serem i żurawiną. Znacie już pewnie moją miłość do drożdżowych wypieków, więc nie dziwi już fakt, że każdy nowy przepis próbuję niemal natychmiast. I tak też było tym razem. Ciasto jest na samych żółtkach, śmietance, z dużą zawartością masła i to dzięki tym właśnie produktom ma swój wyjątkowy smak i konsystencję. Jest wyjątkowo miękkie i miękkość tą zachowuje nawet następnego dnia. Jeśli macie ochotę na pachnącą, pulchną drożdżówkę, zapraszam!


Składniki na wykwintną drożdżówkę z serem i żurawiną (na większą keksówkę):
CIASTO:
400 g mąki pszennej tortowej (dobrej jakości)
1/4 szklanki letniego mleka
1 łyżeczka cukru
20 g świeżych drożdży
1/3 szklanki letniej śmietanki 30%
5 żółtek (lub 2 duże jajka)
4 łyżki domowego cukru waniliowego lub cukru
125 g roztopionego, letniego masła

     Mąkę przesiewamy do misy. Drożdże rozcieramy z cukrem i mlekiem, w mące robimy wgłębienie i wlewamy weń rozczyn. Misę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 10 minut, po tym czasie drożdże powinny podwoić swoją objętość. Żółtka mieszamy z letnią śmietanką i dodajemy do miski z mąką, dosypujemy cukier i zagniatamy gładkie, elastyczne ciasto (około 8 minut). Po tym czasie dodajemy roztopione masło i zagniatamy, aż masło całkowicie się wchłonie i ciasto przestanie lśnić (kolejne 8 minut). Po tym czasie wierzch ciasta oprószamy mąką, miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 60-90 minut, aż ciasto co najmniej podwoi swoją objętość.

NADZIENIE:
250 g dobrze zmielonego twarogu
4 łyżki domowego cukru waniliowego lub cukru
1 jajko
50 g suszonej żurawiny

     Twaróg słodzimy cukrem waniliowym, dodajemy jajko i mieszamy do uzyskania gładkiej pasty. Na koniec dodajemy żurawinę i dokładnie mieszamy.

     Gotowe, wyrośnięte ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę lub blat i chwilę delikatnie wyrabiamy (żeby odgazować ciasto). Dzielimy na dwie równe części, każdą formujemy w kulę, a następnie wałkujemy na cienki placek długości foremki. Na jednym, dłuższym boku placka smarujemy połowę masy serowej, zwijamy w roladę, tak samo postępujemy z drugim kawałkiem ciasta. Obie roladki układamy na stolnicy, łączymy je u nasady (sklejamy), ostrym nożem nacinamy rolady wzdłuż do połowy głębokości (tak, żeby przez otwór było widać nadzienie), następnie na przemian skręcamy ze sobą roladki tworząc warkocz. Tak przygotowanie ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, formę przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na kolejne 25-30 minut. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do temperatury około 180-190°C.

DODATKOWO:
1 jajko
cukier puder

     Wyrośnięte ciasto smarujemy roztrzepanym jajkiem i wkładamy do piekarnika i pieczemy około 40-45 minut. Studzimy w formie, przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.




wtorek, 2 maja 2017

Wielkanocna pasta jajeczna.


     Przepis trochę spóźniony, ale ostatnimi czasy brakuje mi czasu na wiele przyjemnych dla mnie rzeczy, w tym niestety na prowadzenie bloga. Z góry przepraszam i obiecuję poprawę ;) Wracając do przepisu, przedstawiam Wam pomysł na przygotowanie pysznej pasty na bazie jajek z rzeżuchą i szczypiorkiem. Często ze śniadania wielkanocnego zostaje mi dość sporo gotowanych na twardo jajek, więc zazwyczaj przygotowuję z nich tę oto pastę, a że na Wielkanoc zawsze sieję rzeżuchę, wykorzystuję ją do nadania paście wyrazistości i ostrości. Pastę taką można używać tradycyjnie do smarowania pieczywa, lub smarować nią plasterki szynki i rolować w rożki. W każdym wydaniu smakuje rewelacyjnie, więc serdecznie polecam!


Składniki na wielkanocną pastę jajeczną:
5-6 jajek ugotowanych na twardo i obranych
2 łyżki posiekanej rzeżuchy
1 łyżka posiekanego szczypiorku
majonez
pieprz
sól

     Jajka ścieramy na tarce o średnich oczkach, dodajemy zieleninę i tyle majonezu, żeby uzyskać konsystencję pasty. Doprawiamy solą i pieprzem, chłodzimy. Gotowe!



poniedziałek, 1 maja 2017

Kotlety mielone a'la schabowe.


     Witajcie, dziś zapraszam Was na smakowite kotlety mielone a'la schabowe. Mięciutkie i otoczone chrupiącą panierką, dla nas idealne! Bardzo polecam!!!



Składniki na kotlety mielone a'la schabowe: na 5 sztuk
500 g mięsa mielonego (u mnie własnoręcznie zmielona łopatka wieprzowa)
1 sucha kajzerka (lub 2 łyżki bułki tartej)
mleko do namoczenia bułki
1 mała cebula (drobno posiekana)
jajko
sól
pieprz
majeranek (polecam świeży)

      Bułkę kajzerkę lub bułkę tartą zalewamy mlekiem, po około 10 minutach odciskamy bułkę z mleka. Zmielone mięso przekładamy do miski, dodajemy odciśniętą bułkę, sól (około 1/2 płaskiej łyżeczki), pieprz, 1/2 łyżeczki świeżego majeranku lub 1/3 łyżeczki suszonego, jajko i dokładnie wyrabiamy. Żeby kotlety były zwarte i się nie rozpadały należy bardzo dokładnie wyrobić masę mięsną, powinno to trwać nie krócej niż 10 minut. Tak przygotowane mięso dzielimy na 5 równych części, z każdej formujemy kulę, następnie ją spłaszczamy do grubości kotleta schabowego.

PANIERKA:
mąka
1 jajko
bułka tarta
olej do smażenia

     Każdego kotleta obtaczamy w mące, następnie w rozmąconym jajku i bułce tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju na złocisto-brązowy kolor. Najlepiej smakuje z kopytkami i marchewką na gęsto lub młodą kapustą z koperkiem i śmietaną. Polecam!!!


niedziela, 19 marca 2017

Torcik Baileys.


     Torcik Baileys to pyszne, czekoladowe ciasto z dodatkiem likieru Baileys, przełożone kremem na bazie bitej śmietany, twarożku i białej czekolady. Całość tworzy idealną, harmonijną kompozycję. Palce lizać! Bardzo polecam!!!


Składniki na torcik Baileys: na formę o średnicy 20 cm
CIASTO:
150 g masła
100 g gorzkiej czekolady
100 g cukru pudru
50 g gorzkiego kakao
180 ml likieru Baileys (ja użyłam domowego, przepis tutaj)
3 jajka
170 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki soli

     Masło, połamaną w kostki czekoladę, cukier puder, kakao, likier przekładamy do rondelka i podgrzewamy mieszając do rozpuszczenia i połączenia wszystkich składników, następnie przelewamy do miski i odstawiamy do przestudzenia na 5 minut. Po tym czasie do masy wbijamy jajka i miksujemy około 2-3 minuty. Po tym czasie ciągle miksując dodajemy, łyżka po łyżce, mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia, sodą oczyszczoną i solą. Miksujemy bardzo dokładnie, żeby całość miała gładką konsystencję. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 190°C (z termoobiegiem do temperatury 170°C). Formę wykładamy papierem do pieczenia (ja wyłożyłam tylko dno, a boki wysmarowałam masłem i oprószyłam mąką), do tak przygotowanej tortownicy przekładamy ciasto i pieczemy do suchego patyczka, czyli około 40-50 minut. Upieczone ciasto studzimy i wyjmujemy z formy. Ciasto ma tendencję do wybrzuszeń, należy je odciąć, ale zachować. Równe ciasto dzielimy na trzy blaty, a odcięty wierzchni kawałek kruszymy na drobne kawałki.

Jeśli lubicie, możecie przygotować poncz na bazie kawy i likieru Baileys, lub dobrze osłodzonej herbaty (ja nie nasączałam blatów i ciasto wyszło zwarte i miękkie).


KREM:
200 g zimnej śmietany kremówki (30-36%)
2 łyżki cukru pudru
100 g białej czekolady roztopionej w kąpieli wodnej
200 g zmielonego trzykrotnie twarogu (lub Mój ulubiony- sernikowo-kanapkowy)

     Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy przesiany cukier puder i znów ubijamy do połączenia składników. Teraz dodajemy twarożek i płynną czekoladę, ubijamy na najwyższych obrotach do powstania gładkiej, puszystej masy. Chłodzimy około 15 minut.

     Schłodzony krem dzielimy na trzy części. Spodni, zimny blat układamy na paterze, przekładamy pierwszą porcją kremu, na nim układamy drugi blat, drugą część kremu, trzeci blat i ostatnią porcję kremu. Wierzch ciasta dekorujemy okruchami z odciętego kawałka. Torcik chłodzimy co najmniej 2 godziny.


DEKORACJA:
cukrowe jajeczka
ryż preparowany
20 g białej czekolady
zielony barwnik (niebieski + żółty)

     Czekoladę topimy w kąpieli wodnej (lub 20-30 sekund w mikrofalówce), dodajemy odrobinę barwnika i mieszamy. Do czekolady dodajemy 2-3 łyżki ryżu preparowanego i dokładnie mieszamy. Masę wykładamy na folię spożywczą, dokładnie zawijamy, dobrze dociskamy i formujemy gniazdko, wkładamy do zamrażarki na około 10-15 minut. Po tym czasie zawiniątko wyjmujemy z zamrażarki, ogrzewamy w dłoniach i ostrożnie zdejmujemy folię. Gniazdko układamy na cieście, dodajemy kilka cukrowych jajeczek i gotowe!




czwartek, 9 marca 2017

Tort Paganini.


     Witajcie Kochani! Dziś mam dla Was przepis na cudowny, intensywnie czekoladowy tort Paganini. Orzechowo-bezowe blaty przełożone aksamitnym kremem, udekorowane czekoladowym ganache, czyż może być coś pyszniejszego? Jak dla mnie numer jeden wśród tortów! Trochę pracochłonny, ale wyjątkowe okazje zasługują na odrobinę więcej pracy. Baaardzo polecam!


Składniki na tort Paganini: na klasyczną formę z wyposażenia piekarnika
CIASTO:
17 białek
szczypta soli
17 łyżek cukru
3 łyżki gorzkiego kakao
350 g uprażonych, a następnie zmielonych orzechów (o konsystencji bułki tartej)

     Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną masę, dodając co jakiś czas po 1 łyżce cukru. Do sztywnej piany dodajemy wymieszane ze sobą orzechy z kakaem. Delikatnie mieszamy szpatułką do połączenia składników, dzielimy na trzy równe części, każdą przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia (forma z wyposażenia piekarnika, ja miałam dwie więc piekłam dwa blaty na raz, później trzeci, jeśli macie tylko jedną upieczcie ciasta po kolei) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 140-150°C (w zależności od piekarnika) około 35-40 minut. Przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem. Zimne blaty ostrożnie odklejamy od papieru i przecinamy na pół, w ten sposób otrzymamy 6 równych, prostokątnych blatów.


KREM:
17 żółtek
300 g cukru pudru
100 ml przegotowanej, letniej wody
200 g roztopionej, gorzkiej czekolady
300 g masła w temperaturze pokojowej

     W kąpieli wodnej miksujemy żółtka z wodą i przesianym cukrem pudrem (sporą miskę umieszczamy nad gotującą się wodą, w ten sposób by miska nie dotykała wody) na puszystą gęstą masę (około 10-15 minut), po tym czasie dodajemy czekoladę, dokładnie miksujemy i studzimy do temperatury pokojowej. Masło ubijamy, dodajemy do chłodnej masy i miksujemy na puszysty krem. Blaty przekładamy masą czekoladową i chłodzimy.


GANACHE: (ja przygotowałam do dekoracji dodatkowo białe ganache z połowy składników)
200 g gorzkiej czekolady
250 ml śmietanki kremówki (30-36%)

     Śmietankę zagotowujemy, wyłączamy grzanie, dodajemy połamaną w kostki czekoladę i mieszamy do połączenia składników, studzimy, a następnie chłodzimy w lodówce około 4 godzin. Zimne ganache chwilę miksujemy, część odkładamy do dekoracji, resztą obkładamy wierzch tortu. Dekorujemy według uznania, chłodzimy jeszcze około 1 godziny. Gotowe!



wtorek, 7 marca 2017

Ciasto czekoladowo-orzechowe.


Witajcie Kochani. Dziś zapraszam na pyszne, soczyste, puszyste ciasto jogurtowe z czekoladą i orzechami. Bardzo proste w przygotowaniu, bardzo aromatyczne i pyszne. Bardzo polecam!


Składniki na ciasto czekoladowo-orzechowe: na formę o średnicy 24 cm
80 g masła
120 g czekolady gorzkiej (lub 100 g czekolady Bajkowej i 20 g czekolady gorzkiej)
3/4 szklanki jogurtu naturalnego
2 jajka
150 g cukru
100 g mąki pszennej
50 g mielonych orzechów
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

     Masło topimy w rondelku z czekoladą, studzimy. Następnie dodajemy jogurt naturalny, jajka cukier i miksujemy na gładką masę. Teraz dodajemy mąkę wymieszaną z orzechami i proszkiem do pieczenia , dokładnie mieszamy. Gotowe ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego do temperatury 175-180°C piekarnika. Pieczemy około 40-45 minut, na koniec sprawdzamy patyczkiem, czy się upiekło. Studzimy. Przed podaniem dekorujemy cukrem pudrem lub roztopioną czekoladą. Gotowe!

poniedziałek, 6 marca 2017

Bułeczki śniadaniowe z szynką.

 
     Witajcie Kochani. Dziś mam dla Was przepis na pyszne, puszyste bułeczki drożdżowe, nadziane szynką i prażoną cebulką. Bułki idealnie sprawdzą się na pierwsze lub drugie śniadanie, kolację, jako przekąska zabrana na dłuższą wycieczkę lub piknik. Za nadzienie może posłużyć nam smażona cebula, pieczarki, mięso mielone, warzywa, żółty ser lub wszystko zmieszane ze sobą. Jest to świetny sposób na pyszne wykorzystanie resztek. Polecam!


Składniki na bułeczki śniadaniowe z szynką: na 16 sztuk
CIASTO:
525 g przesianej, pszennej mąki
1 op drożdży instant
1 płaska łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
1 szklanka ciepłego mleka
1 duże jajko
1 żółtko
115 g roztopionego masła

     Mąkę mieszamy z drożdżami, solą, cukrem, dolewamy mleko, dodajemy jajko, żółtko i dokładnie mieszamy. Po wstępnym wymieszaniu zabieramy się za wyrabianie (ręcznie lub mikserem), po około 7 minutach wlewamy roztopione, letnie masło i wyrabiamy kolejne 5 minut. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w cieple na około 60 minut do wyrośnięcia. 

NADZIENIE:
1 duża cebula
200 g szynki (lub innej wędliny)
1 białko
ewentualnie 100 g startego na tarce, żółtego sera
olej
sól i pieprz

     Cebulę szklimy na oleju, dodajemy szynkę i chwilę podsmażamy, doprawiamy solą, pieprzem i wyłączamy grzanie. Do gorącego farszu dodajemy białko i energicznie mieszamy (białko powinno się lekko ściąć), a gdy troszkę przestygnie można dodać starty ser.

     Wyrośnięte ciasto dzielimy na 16 porcji, każdą formujemy w kulkę, wałkujemy na placuszek, nakładamy porcję farszu, sklejamy i formujemy kształtną bułeczkę. Bułki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odkładamy do wyrośnięcia na około 30 minut. 

DODATKOWO:
jajko do smarowania
sezam, mak, czarnuszka do posypania

     Piekarnik nagrzewamy do temperatury około 190°C. Wyrośnięte bułki smarujemy jajkiem, posypujemy sezamem i pieczemy w nagrzanym piekarniku około 20-25 minut. Studzimy i gotowe!




sobota, 4 lutego 2017

Amerykańskie pączki.


     Witajcie Kochani! Z racji tego, że tłusty czwartek tuż, tuż mam dla Was kolejną propozycję na pyszne, puszyste pączki. Tym razem będą to oryginalne, amerykańskie pączki z dziurką, hojnie dekorowane lukrem, lub czekoladą i kolorowymi posypkami ;) Pączki smakują wybornie i znikają błyskawicznie. Bardzo polecam!


Składniki na amerykańskie pączki: na 12-14 sztuk
340 g mąki pszennej (ja użyłam dobrej jakości tortowej)
7 g suchych drożdży (lub 20 g świeżych)
205 g ciepłego mleka
60 g cukru
1 jajko (w temperaturze pokojowej)
40 g roztopionego masła
1 litr dobrej jakości oleju rzepakowego (z pierwszego tłoczenia)

     Mąkę przesiewamy do misy miksera, dodajemy suche drożdże i mieszamy (jeśli używamy świeżych drożdży najpierw przygotowujemy rozczyn: drożdże rozcieramy z częścią cukru, mleka i odrobiną mąki, w reszcie mąki robimy wgłębienie, wlewamy w nie rozczyn i czekamy około 5 minut aż zacznie pracować, dalej postępujemy jak poniżej). Do mąki z drożdżami wlewamy mleko, dodajemy cukier, wbijamy jajko i miksujemy do połączenia składników (około 8 minut). Po tym czasie wlewamy roztopione, letnie masło i znów wyrabiamy kolejne 8 minut. Tak przygotowane ciasto oprószamy mąką, miskę przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w cieple do wyrośnięcia (około 60-90 minut). Po tym czasie ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę lub blat i chwilę wyrabiamy (ciasto jest luźne, dzięki temu ładnie wyrośnie). Z ciasta formujemy gładką kulę, a następnie wałkujemy na placek o grubości 1 cm. Szklaną wycinamy okrągłe placuszki, a w środku każdego wycinamy dziurkę (za pomocą małego kieliszka lub niewielkiej zakrętki od butelki). Ścinki zagniatamy w kulę i znów wałkujemy na placek grubości 1 cm, wycinamy pączki i tak do wyczerpania ciasta (zostawiamy małą ścinkę np. ze środka jednego pączka, przyda nam się do sprawdzenia czy olej jest wystarczająco gorący). Gotowe placuszki układamy na gładkiej ściereczce i przykrywamy drugą ściereczką, po około 20 minutach placuszki obracamy na drugą stronę i zostawiamy na kolejne 15 minut. W tym czasie do garnka o grubym dnie wlewamy olej (powinno go być co najmniej 2,5-3 cm). Olej powinien się rozgrzać do temperatury 180°C. Na rozgrzany olej wrzucamy pozostawioną ścinkę, jeśli tworzą się bąbelki i pączek niemalże od razu wypływa przystępujemy do smażenia. Pączki smażymy z każdej strony po około minucie, na brązowy, apetyczny kolor. Gotowe pączusie wyławiamy łyżką cedzakową i układamy na talerze wyłożone ręcznikiem papierowym. Gdy pączki stygną przygotowujemy lukier.

LUKIER:
200 g przesianego cukru pudru
36-40 g wody (lub przegotowanego zimnego mleka, lub soku z cytryny)

     Do przesianego cukru dodajemy 36 g płynu, mieszamy. Gdy lukier jest za gęsty dodajemy pozostały płyn (około 4 g). Lukier powinien mieć konsystencję dość płynną, umożliwiającą swobodną dekorację. Na świeżo udekorowane lukrem pączki sypiemy kolorową posypkę, odstawiamy na około 5-10 minut, żeby lukier zastygł. Gotowe!




niedziela, 29 stycznia 2017

Zosia.


     Zosia to pyszne, kakaowe ciasto miodowe przełożone masą serową. Wykonanie jest nieco pracochłonne (kto choć raz piekł miodownik przyzna, że proces wałkowania ciasta jest odrobinę "kłopotliwy"), ale reszta to już bajka! Blaty ciasta są po upieczeniu twarde, ale przełożone kremem, miękną i całość tworzy kremową, spójną, idealną kombinację. Bardzo polecam!


Składniki na ciasto Zosia: na formę o wymiarach 28x40 cm
CIASTO:
3 jajka
150 g cukru
150 g masła
5 łyżek miodu
600 g mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżka kakao

     Masło roztapiamy z miodem, studzimy. Jaja ubijamy z cukrem na puszystą masę, następnie dodajemy letnie masło i jeszcze chwilę ubijamy. Mąkę mieszamy z sodą oczyszczoną oraz kakao, dodajemy masę jajeczną i zagniatamy gładkie ciasto. Z racji tego, że ciasto jest lepiące i miękkie należy je schłodzić (około 1 godziny). Schłodzone ciasto dzielimy na 5 części i wałkujemy na cienkie placki o wymiarach formy czyli w moim przypadku 28x40 cm. Ciasto przykleja się do wałka, więc najlepiej wałkować je pomiędzy dwoma arkuszami pergaminu (papieru do pieczenia). Ja zazwyczaj kładę porcję ciasta na jednym arkuszu papieru, oprószam delikatnie mąką i wałkuję od środka ku brzegom (nie można przeciągać wałkiem przód-tył, przód-tył, bo ciasto się przykleja do wałka i rwie, należy wałkować tylko w jednym kierunku np. od środka do brzegu), można co jakiś czas oprószyć ciasto mąką, ale nie można z nią przesadzić. Reasumując, wałkowanie pomiędzy dwoma arkuszami papieru wydaje się prostsze. Żeby blaty były równe na rozwałkowanym cieście kładziemy formę i odcinamy nadmiar ciasta. Gotowe blaty mają grubość 1-2 mm. Pieczemy je na papierze do pieczenia w nagrzanym do 180°C piekarniku na dużej blasze (z wyposażenia piekarnika) przez około 5 minut, ciasto ma się jedynie lekko zarumienić. Jeśli na cieście robią się pęcherzyki powietrza należy je przekłuć wykałaczką i docisnąć grzbietem łyżki. Studzimy.

MASA:
1 kg trzykrotnie mielonego twarogu (lub z dobrej jakości z wiaderka)
180 g masła
2 jajka
1 niepełna szklanka cukru
1 budyń waniliowy w proszku (duży, na 3/4 litra mleka)
220 ml mleka
1 łyżeczka pasty waniliowej lub 1 łyżka ekstraktu z wanilii (przepis tutaj)

     W sporym garnku o grubym dnie roztapiamy masło, dodajemy ser, mieszamy, dodajemy jajka, cukier i dokładnie mieszamy, zagotowujemy. Do gotującej się masy dodajemy proszek budyniowy rozrobiony w mleku, pastę waniliową lub ekstrakt i mieszając zagotowujemy, odstawiamy.

     Masę dzielimy na 4 części, formę wykładamy folią spożywczą lub papierem do pieczenia. Na spód wykładamy pierwszy blat, smarujemy 1/4 masy, na nią kolejny blat, porcja masy i tak do wykorzystania składników (kończymy blatem ciasta). Formę z ciastem zawijamy folią spożywczą lub aluminiową i pozostawiamy na kilka godzin na blacie, a następnie chłodzimy w lodówce co najmniej noc (a najlepiej 1 dobę). Po tym czasie miodownik jest gotowy. Ciasto nie jest przesadnie słodkie, dlatego można je oblać białą czekoladą i posypać startą na tarce mleczną czekoladą (ja posypałam pokruszonymi kawałkami ciasta- upiekłam pozostałe ścinki).