niedziela, 25 maja 2014

Zupa w stylu azjatyckim.

      Dzisiaj zapraszam na aromatyczną zupę azjatycką. Podstawą tej zupy jest wywar z kości, które pozostały nam po zjedzeniu pieczonej gęsi, lecz można użyć innych kosteczek z pieczonego drobiu. Polecam, bo jak na zupę z resztek jest naprawdę zajedwabista, jak to zwykł mówić mój Mąż.


Składniki na zupę w stylu azjatyckim
kości z pieczonego drobiu
woda
1 marchewka
1 pietruszka
1 nieduży seler
1 por (biała część)
1-2 łyżki sosu sojowego
1 listek laurowy
5 ziaren ziela angielskiego
1 łyżka przyprawy do dań kuchni chińskiej
1 szczypta przyprawy 5 smaków
sól
makaron ryżowy lub inne kluseczki (ja ugotowałam makaron spagetti i pozostawiłam go w tej gorącej wodzie na jakieś 3 minuty, następnie odcedziłam, przez co był mięciutki i baaardzo nam w tej zupie smakował)
kilka łyżek siekanego szczypiorku
kilka listków rukoli
     Kości (ja użyłam gęsich, więc było ich dużo, około 1 kg) zalewamy zimną wodą do 3/4 wysokości, dodajemy ziele angielskie i listek laurowy, gotujemy na wolnym ogniu 30-40 minut. W tym czasie marchew, seler i pietruszkę obieramy i kroimy w słupki. Por myjemy i kroimy w plasterki w podobnym rozmiarze jak pozostałe warzywa. Ugotowany wywar przecedzamy, wyrzucając kości, pozostawiając płyn, nie na odwrót :-) Mój wywar ze względu na dużą zawartość podpieczonej skórki miał intensywny kolor, proszę się nie martwic jeśli zupa będzie jaśniejsza. Przecedzony rosół stawiamy na kuchence, dodajemy warzywa, przyprawę do dań kuchni chińskiej i gotujemy około 20 minut. Po tym czasie dolewamy sos sojowy, przyprawę 5 smaków, doprawiamy solą lub sosem sojowym, lub przyprawa do dań kuchni chińskiej. Gotujemy jeszcze chwilkę, żeby uwolnić magię przypraw i wyłączamy grzanie. Makaron przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu.
     Do miseczki wkładamy porcję ugotowanego makaronu, łyżkę posiekanego szczypiorku, wlewamy zupę, dekorujemy listkami rukoli. Gotowe!!!
     Dodam jeszcze, że ilości (np. makaronu) nie są do końca sprecyzowane, bo wszystko zależy od ilości kości i tym samym ilości powstałego wywaru. Jest to jedynie szkic, a własne dzieło trzeba stworzyć samemu. Niemniej jednak polecam każdemu!!!



2 komentarze:

  1. Zupy "z resztek" zawsze są najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :)
      Szkoła mojej babci :) nic się nie marnuje ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń